Magazyn Wydanie: 6-7/2005

Kusząca moda na model

Jadwiga Gnybek
Stare i bezwzględne mody na modele organizacji, zarządzania i zapewniania jakości pojawiają się i znikają nie od dziś. Mieliśmy modę na TQM, CMM czy ISO, teraz swoje 5 minut ma ITIL, a za 5 lat powstanie pewnie kilka kolejnych recept na nieustające szczęście i prosperity.

Wiosną wraz z wybuchającą świeżą zielenią przyrodą do życia budzą się nowe mody i trendy.

Panujący nam od kilkunastu już przecież lat wolny rynek przyzwyczaił nas do zmieniających się coraz to szybciej mód na wszelkiego rodzaju dobra konsumpcyjne. Nikogo w zasadzie już nie dziwi reklama nowego modelu samochodu, który przedstawiany jest jako hit roku. Można by zatem sądzić, że jako uzupełnienie do zakupu aktualnie obowiązującego modelu obuwia kupię sobie najmodniejszy samochód. Oprócz znanych od dawna mód na ubiory mamy więc modę na telefony komórkowe, sposób spędzania wolnego czasu, batoniki, markę kawy itp. Czy możemy się przed terrorem mody bronić?

Niby tak, choć niekoniecznie skutecznie. Cóż bowiem przyjdzie mi po kontestacji panującej niepodzielnie w sklepach z odzieżą koszmarnie kolorowej posthipisowskiej mody, gdy i tak nic innego kupić mi się nie uda. Bezskutecznie poszukiwała będę choćby podkoszulka zabarwionego, powiedzmy, na kolory ziemi. A do tego upierała się będę, aby nie posiadał on żadnych dodatkowych ozdobników w postaci tandetnych obrazków lub nie wiedzieć co mających oznaczać napisów. Z tymi napisami uważać należy szczególnie, bo wszak może się zdarzyć, że ktoś zrozumie umieszczony na naszym podkoszulku tekst. Załóżmy, że jest to w języku japońskim lub chińskim. Niezależnie od mojej lingwistycznej ignorancji napis ten wciąż coś znaczy i może przydałoby się wiedzieć co. Na marginesie mówiąc, nawet jeśli napis potrafię przetłumaczyć, to ze zrozumieniem i tak jest krucho. Ostatnio moją uwagę przykuła bluza opatrzona anglojęzycznym napisem "stara kotwica i syn 18... ileśtam".

Mody w zarządzaniu

Ale zostawmy własnemu losowi świat tekstyliów. Przyjrzyjmy się dla odmiany szeroko rozumianym zagadnieniom teorii zarządzania. Tutaj również (może już nie z taką dynamiką jak w tekstyliach) widać pojawiające się mody na modele czy teorie zarządzania. Wręcz używane jest czasem stwierdzenie, że ta czy inna teoria jest obecnie lansowana, popularna, a więc modna. Tak jak w przypadku każdej innej mody, przychodzi i odchodzi niczym fala. Gdzieś już była, gdzieś właśnie dopływa i należy mieć świadomość, że jest jedynie słuszna w danym czasie.

Trochę trudno to pogodzić z materią, na jakiej moda taka jest aplikowana. Materii nie tylko ogromnej i bezwładnej, ale również decydującej o losach (nie tylko zawodowych) wielu ludzi. Weźmy pierwszą z brzegu: moda na outsourcing. Przyszła, zaczyna się ugruntowywać, spowoduje zmiany w strukturze firm, a za jakiś czas, być może, wyparta zostanie przez inną.

Mody na modele organizacji, zarządzania i zapewniania jakości pojawiają się i znikają nie od dziś. Mieliśmy modę na TQM, CMM czy ISO, teraz swoje 5 minut ma ITIL, a za 5 lat powstanie pewnie kilka kolejnych recept na nieustające szczęście i prosperity.

Nie byłoby w tym nic dziwnego czy złego, gdyby nie, zgodne z filozofią mody, pospieszne i powierzchowne działania. Moda na eksponowanie posiadania certyfikatu zgodności z normą ISO napędziła na jakiś czas koniunkturę firmom konsultingowym. Czy jednak budowa opisanych tam systemów zarządzania jakością przyniosła wdrażającym je firmom wymierne efekty?

Śmiem twierdzić, że rzadko!

Każdy z nas choć raz słyszał stwierdzenie: "nie da się tego szybciej zrobić, bo mamy normę ISO". Nawet poważne firmy publikowały reklamy oferujące na przykład komputery zgodne z tą normą. Tu za moim intelektualnym idolem z bloku reklamowego powtarzam zawsze: "Ciekawe, jak oni to zrobili...". Ale trzeba przyznać szczerze, że nie jestem typowym odbiorcą takich reklam, ponieważ znam raczej dokładnie treść rzeczonej normy i ponad wszelką wątpliwość jestem w stanie stwierdzić, że żaden pecet nie jest z nią zgodny. Jestem również pewna, że w zbiorze standardów ISO nie istnieje żadna narzucona odgórnie procedura nakazująca powolną i niekompetentną pracę.

Jaki morał z tego porównania mody na podkoszulki z modą na modele zarządzania i organizacji?

Smutny morał!

Tak jak producenci podkoszulków spieszący się za wszelką cenę z wyprodukowaniem modnego modelu, zanim minie sezon, menedżerowie firm wdrażają kolejne "modne modele", aby pochwalić się: "MY też już mamy".

Smutna jest nie tylko i nie tyle powierzchowność tych działań, ile negatywne skutki takich działań zarówno dla organizacji, jak i dla pracujących w niej ludzi.

Organizacja ponosi koszty kolejnych reorganizacji i usprawnień, nie otrzymując często w zamian oczekiwanych rezultatów. Pracownicy tracą natomiast zaufanie do kolejnych genialnych teorii, które z gruntu słuszne, pospiesznie i niekoniecznie celnie zaimplementowane kompromitują zarówno samą ideę, jak i lansującą ją kadrę menedżerską. Jeszcze nikt nie wymyślił bowiem samowdrażającego się modelu ze stuprocentową gwarancją sukcesu, wszystko zaś, co jeden mądry człowiek wymyślić może, inny człowiek zniweczyć potrafi. Liczba konsultantów bezdyskusyjnie kompetentnych w "najmodniejszych modelach" rośnie. Bez żenady profesor katedry zarządzania, posiadający również habilitację i tytuł doktora nauk technicznych w dziedzinie mechaniki maszyn, przekonuje potencjalnego klienta: Nie mamy w tym obszarze referencji (czytaj bladego pojęcia), ale inżynier poradzi sobie ze wszystkim (ha, tu mimo wszystko serce rośnie, bo też mam taki tytuł). W zasadzie można by skwitować to uśmiechem i komentarzem: "cóż, syndrom pokolenia Adama Słodowego", tyle że pan Adam budował latawce ze sklejki... które w najgorszym przypadku nigdy nie wzniosły się w powietrze, przyprawiając o rozpacz młodocianych konstruktorów.

Żyjemy szybko. Szybko i powierzchownie, byleby zdążyć, zanim moda nie minie. Aby wpisać w życiorys kolejny sukces, a przecież najlepsze kanony elegancji przestrzegają:

Jeśli chcesz mieć klasę i styl, musisz być o krok za modą - nigdy na szczycie fali.

Kierownik Średniego Szczebla Jadwiga Gnybek

powiększ tekst:

Delicious! Gwar! Wykop! Wersja do wydruku Wyślij do znajomego Skomentuj AudioBot - odsłuchaj materiał

Komentarze

Redakcja CIO nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Najnowsze | Na ten temat | Najpopularniejsze

02/2010
Zaprenumeruj wydanie:

Temat z okładki

Dwugłos na temat znaczenia technologii informatycznych w firmie: Marta Kaleńska-Jaśkiewicz, CEO, oraz Jerzy Badowski, CIO, Inter Partner Assistance. Usługi assistance w Polsce mają około 15 lat. Pierwsze zgłoszenia od użytkowników usług docierały z telefonów stacjonarnych albo nawet telegraficznie. Obecnie rynek czołowych firm assistance rozwija się synchronicznie z rozwojem technologii biznesowych, takich jak BI czy rozwiązania do podnoszenia produktywności oraz nowoczesnych technologii komunikacyjnych dla użytkowników.

Zarządzanie

Biometryczne paszporty, dostęp do obiektów i pomieszczeń weryfikowany odciskiem palca, ewidencja danych daktyloskopijnych... Coraz częściej pada pytanie o realną wartość wdrożeń rozwiązań biometrycznych. Tymczasem właśnie w ich przypadku skuteczne metody określenia ROI są trudniejsze, niż się wydaje.

Najlepsze praktyki

W kwietniu br. gazety podały, że firma Sony jako ostatnia zaprzestaje produkcji dyskietek 3,5'. Informacja pozornie błaha, uzasadniona ekonomicznie i technologicznie, zapewne przez wielu została przyjęta ze zrozumieniem.

Klub cio

O relacjach z dostawcami członkowie Klubu CIO lubią rozmawiać i chcą rozmawiać efektywnie. Dowiodła tego debata oksfordzka przeprowadzona podczas spotkania 16 czerwca.
IDG Poland S.A. © Copyright 2010
International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88